lucek_kaczuszka
fanfik na podstawie BOZ. kontynuacja s3 bo mam niedosyt :3
Przywracam do życia Zeusa. Czemu? Bo nikt mi nie zabroni. Poza tym odżyło mu się w ostatnim odcinku.
***
"Nic nie rozumiesz! My nie walczymy by żyć, tylko żeby być..."
Heron nie żyje, ale istnieje szansa. Jego życie nie zakończyło się zgodnie z wolą Gai. Więc razem z Mojrami dała wybór.
Tkaczki losu mogły na nowo scalić nić. Jednak przepowiedziały też, że do życia budzi się moc silniejsza niż wszyscy z kim przyszło im się zmierzyć.
Silniejsza niż demony. Niż giganci. Niż tytani.
Coś, starszego niż Gaja. Coś, gorszego niż Tyfon. Coś, potężniejszego od całej ligi Olimpu.
Kto zdobędzie się odwagę, i poświęci wszystko?
Kto odda życie, aby reszta mogła pamiętać?
Kto zniknie w otchłani, aby reszta mogła istnieć?
Kto poświęci się, aby ocalić coś więcej niż dumę?
Kto umrze, by reszta mogła żyć?
Bo tu, już nie chodzi o przeżycie, ale o sam przywilej istnienia w ludzkiej ( bądź boskiej ) pamięci.
...
"- Kocham cię braciszku - szepnęła
Mój krzyk niósł się przez doliny i lasy, gdy widziałem jak jej ciało spada bezwładnie do otchłani "