HanaDKD
Przemoc nie musi Ci łamać kości, wystarczy że kruszy Twoją duszę. Czasem tak mocno, że dusza staje się pyłem, a kłamstwa o Tobie zalegają kurzem, z którym mylisz swoją esencję.
Adliena wiedziała, co to cierpienie. Takie... codzienne. Takie, które dostaje się od najbliższych. Tak łatwe do przeoczenia... Nie mogła powiedzieć, że w jej życiu nie było nic dobrego. Miała dwójkę rodziców (powinna być wdzięczna - wpajano jej), a jej ojciec zajmował wysoką pozycję. Rozsądzał, dokąd udadzą się dusze zmarłych. Adliena mieszkała w miejscu, które my nazywamy Zaświatami, a jej ojciec był jednym z głównych sędzi.
Jak potoczą się losy dziewczyny, gdy w domu nie liczą się z jej uczuciami, a do tego mają zupełnie inne plany dla niej niż ekscytujące życie hycla, w którym biegałaby za zbłąkanymi duszami i rozmawiała z nimi?