Osamu_is_offline
- Reads 320
- Votes 41
- Parts 23
"Tyko oni dwaj pod jednym dachem. Co może się stać?"
Gdyby tylko był mądrzejszy. Gdyby nie dopuścił do tragedii jego brat by żył. Siostra nie padłaby ofiarą morderczej maszyny, stworzonej przez ich ojca. Matka nie zachorowałaby z bólu, a ojciec nie zszedłby na dno obłędu.
Ale czy naprawdę wszystko było jego winą? Czy miał wybór... czy tylko odegrał rolę napisaną mu przez los?
Może w innym wszechświecie są zwyczajną, szczęśliwą rodziną?
Ale nie tutaj.
Tu wszyscy są martwi.
Włącznie z nim.
Po latach gnicia i cierpienia, w końcu odnajduję sposób na normalność. Jednak, by to zadziałało potrzebóję pomocy nie tylko starego przejaciela ojca, ale i irytującego i wrednego robota.
Ale czy ten będzie skłonny współpracować?
Czy między mordercą a ofiarą może narodzić się porozumienie?
Nadchodzi moment, kiedy stan Michaela się pogarsza. Co za ironia, że potwór, który przyspażał mu tylko ból, był powodem do nienawiści, otwiera mu oczy na przyszłość. Bo czasami nienawiść to tylko inna forma bólu. A ból - potrafi mutować w coś jeszcze bardziej niepojętego...
Z biegiem czasu, wszystko się zmienia. Robot, który go zabił... staje się jego jedynym towarzyszem. A później - jego całym światem.
To nienormalne. Nieludzkie.
Ale nic w życiu Michaela nie jest już normalne ani ludzkie.
Bo czy można pokochać własnego mordercę, który stał się twoim ratunkiem?