martynka102908
W mieszkaniu panowała cisza i spokój. Po całym dniu napięcia Albert i Vasquez leżeli obok siebie, czując ulgę i bezpieczeństwo. Nie potrzebowali słów - wystarczała bliskość. Tej nocy zasnęli razem, pozwalając światu na chwilę poczekać... i nie wiedząc jeszcze, że od tej chwili nic już nie będzie takie samo.