someone_77_7
- Reads 11,185
- Votes 1,187
- Parts 42
Po jakimś czasie poczułam, że powieki robią mi się ciężkie. Oddech Szymona zwolnił, ale wiedziałam, że jeszcze nie śpi. Przymknęłam oczy, wtulając się w niego bardziej. Było mi ciepło, bezpiecznie, tak zwyczajnie.
I wtedy to usłyszałam.
Cicho. Ledwo słyszalnie. Jakby do siebie.
„z dnia na dzień tak mi tym rzuuucisz w twarz"