Krufczak
Sillian dorasta w świecie, w którym wiara boli bardziej niż jej brak, a miłość mylona jest z posłuszeństwem. Kiedy milczenie Boga staje się głośniejsze niż krzyk, chłopak zaczyna dostrzegać to, czego inni nie chcą widzieć - pęknięcia w świętości, cienie czające się pod słowami o dobru.
Na jego drodze pojawiają się dwie istoty. Jedna daje ciepło, zrozumienie i obietnicę, że ból nie jest winą. Druga mówi prawdę, której nikt nie chce wypowiedzieć na głos. Gdy Rrayorit zobaczył Silliana wiedział, że nie musi zrobić wiele, aby popchnąć go przez linie, którą zwykli ludzie boją się przekroczyć.
Uczy się, jak bardzo świat potrafi być okrutny - i jak kusząca jest myśl, by oddać mu ten ból z powrotem.