dedemek
To nie jest historia o miłości, która wszystko naprawia. To historia o dwojgu złamanych nastolatkach, którzy znaleźli w sobie nawzajem powód, żeby przestać liczyć godziny do końca.
Lucky ma szesnaście lat, a jego życie rozpadło się wraz z śmiercią ojca. Teraz składa się z szarego miasta, dymu papierosów, gorzkiego posmaku wódki i nieustannego szumu w głowie, który czasem podpowiada tylko jedno wyjście. Jego świat ma kształt dachu bloku i marzenia o wskoczeniu na pociąg towarowy, który zabierze go do nikąd - byle dalej stąd.
Angel ma czternaście i swój własny front walki. Dom, w którym miłość jest towarem deficytowym, rozdawanym tylko młodszej siostrze, a zapach alkoholu ojca miesza się z chłodem słów matki. Jest wrażliwa do bólu, a jej największą bronią jest umiejętność słuchania.
Poznają się przypadkiem. Nie od razu romantycznie - od razu prawdziwie. On widzi w niej ciszę, która nie przytłacza. Ona w nim - ból, który rozumie bez słów. Między nimi rodzi się coś kruchego i gwałtownego: potrzeba bliskości w świecie, który ich odtrąca. Ale każdy kilometr między miastem a wsią to przepaść. Każde nieprzychylne spojrzenie rodziców to mur. Każda własna demoniczna myśl Lucky'ego - to największe zagrożenie.
„Na krawędzi dachu" to emocjonalny thriller nastoletniego życia. To opowieść prowadzona bezpośrednio z wnętrza ich głów - gęsta od zapachów mokrego asfaltu i strachu, rozbrzmiewająca tykającym zegarem w pustym domu i własnym przyspieszonym tętnem. To literatura, która nie opisuje uczuć - każe ci je poczuć na skórze. To historia o tym, jak znaleźć drugą osobę na tej samej krawędzi, i zdecydować, czy skoczyć w ciemność, czy podać sobie ręce, żeby zejść na ziemię.