PurpleKiss25
„Mówią, że miłość leczy rany. Nie wspomnieli jednak, że najpierw musi je rozszarpać do krwi."
Kim So-Hee jest pielęgniarką na oddziale zamkniętym, ale jej prawdziwym mundurem jest uśmiech, który wyćwiczyła do perfekcji w murach sierocińca. Dla świata jest radosną, pomocną dziewczyną z porcelany. W rzeczywistości to cień człowieka, który pod rękawami munduru skrywa mapę własnego bólu, a w sercu - pustkę, której nie potrafi wypełnić niczym poza pracą.
Lee Heung-Min to pacjent sali 402. Niebezpieczny, genialny, owładnięty manią wielkości i niszczycielską przeszłością. Człowiek, który ma u stóp półświatek Seulu, ale jest więźniem własnego umysłu. Kiedy ich drogi się krzyżują, Heung-Min dostrzega w oczach So-Hee to, czego nie widzą inni: niemy krzyk o ratunek.
To nie jest zwykły romans.
To brutalna opowieść o obsesji, która staje się wybawieniem, i o traumie, która nie daje o sobie zapomnieć.
Czy dwoje ludzi, którzy nigdy nie czuli się kochani, potrafi zbudować dom na fundamentach zniszczonej psychiki?
Czy Heung-Min zdoła uratować So-Hee przed jej własnym mrokiem, zanim ona całkowicie zniknie w ciszy pustego mieszkania?
W świecie, gdzie mrok walczy ze światłem, jedynym ratunkiem może okazać się ból, który dzieli się na pół...
Zapraszam Was do czytania tej książki!