AvanetteYen
Wszystko zaczyna się psuć, kiedy Laozis trafia na komendę policji z bronią palną w jednej ręce i magicznym artefaktem w drugiej. Tamtego dnia rozwścieczył dwie potężne istoty i zrobił sobie wrogów po obu stronach konfliktu. Tylko jedno miejsce zdaje się chcieć go przyjąć z otwartymi ramionami - Smoczy Pazur, zakład alchemiczny zrzeszający wszelkiego rodzaju istoty. Tam, pierwszy raz od dawna czuje się jak w domu. Tylko, że coś nadal wydaje się być nie w porządku. Laozis będzie musiał podążyć tropem wiosennego księżyca, żeby odkryć prawdę o tym miejscu, a przecież nadal ma do ukrycia cel swojej własnej misji.
Dobry Boże, módl się za nami.