okisiaW
Rafael - bezwzględny szef kartelu. Człowiek, którego imię w Los Santos wypowiada się ciszej niż modlitwę. Zimny, opanowany, przyzwyczajony do wydawania wyroków, a nie składania obietnic.
Erwin - charyzmatyczny pastor z nienaganną reputacją. Człowiek wiary, który w świetle dnia głosi kazania o odkupieniu... a nocą zarządza zorganizowaną grupą przestępczą, w której lojalność znaczy więcej niż prawo.
Dwa światy.
Dwie władze.
Jedno łóżko.
Są razem. Oficjalnie. Bez ukrywania się.
Ich pierwsze wspólne Walentynki miały być spokojne. Miały być inne. Rafael obiecał sobie, że choć przez jeden dzień schowa brutalność głęboko pod skórą i spróbuje być kimś więcej niż tylko potworem, którego wszyscy się boją.
Problem w tym, że w ich świecie „Walentynki bez ofiar" to tylko ładnie brzmiąca idea.
Bo kiedy rządzi się miastem, a przeszłość depcze po piętach - krew zawsze znajdzie drogę na bruk.
A ich miłość?
Nie jest delikatna.
Nie jest niewinna.
Nie jest bezpieczna.
Jest szczera.
Niebezpieczna.
I gotowa przetrwać wszystko - nawet jeśli świat wokół nich będzie płonął.