s0leni
Oscar Piastri nie uciekał do Londynu po marzenia. Uciekał przed ludźmi.
Przed hałasem, oczekiwaniami i wszystkim, co wymagało emocji. Studia miały być azylem.
Anonimowość, cisza, rutyna.
Nic więcej.
Pierwszego dnia traci wszystko czego pragnął od Londynu.
Jego współlokatorem zostaje Lando Norris - chłopak, którego zna każdy. Uśmiech, który nie znika, spojrzenie, które przyciąga i chaos, który rozlewa się po całym akademiku. Lando jest głośny tam, gdzie Oscar potrzebuje ciszy. Beztroski tam, gdzie Oscar liczy każdy oddech. Zbyt blisko. Zawsze za blisko.
Oscar od początku go nienawidzi.
Za hałas. Za obecność. Za to, że zajmuje całą przestrzeń, nawet wtedy, gdy nic nie robi.
Lando szybko zauważa, że cisza Oscara nie jest obojętnością, a murami. Zamiast się wycofać - prowokuje. Celowo. Każde spojrzenie przeciągnięte o sekundę za długo, każde słowo wypowiedziane z uśmiechem, który działa Oscarowi na nerwy. Wojna zaczyna się niewinnie, ale eskaluje szybciej, niż ktokolwiek się spodziewa.
Jedno zdarzenie. Jedna plotka.
I nazwisko Oscara staje się szeptem, który krąży po kampusie jak klątwa.
Noc była jedynym momentem, gdy Oscar mógł oddychać. Do chwili, w której odkrywa, że nawet w ciemności nie jest sam. A ten, kogo nienawidzi najbardziej, okazuje się wsparciem w jego najsłabszych momentów.
Nienawiść zaczyna pękać.
Powoli. Boleśnie.
Zostawiając po sobie coś znacznie gorszego.
Bo co, jeśli Lando nie jest jego największym wrogiem... tylko jedyną osobą, która naprawdę go widzi?
Czy Oscar pozwoli sobie na wybaczenie, zanim zniszczy wszystko, co jeszcze trzyma go w całości?