teacupsandtearss
- Reads 1,225
- Votes 140
- Parts 21
Hyunjin od zawsze wybierał ciszę.
Była bezpieczna, przewidywalna i nie zadawała pytań, na które nie znał odpowiedzi. Po przeprowadzce z Londynu do Seulu jeszcze mocniej zamknął się w sobie, próbując odnaleźć sens w nowej szkole, obcym języku i mieście, które nigdy nie zasypiało. Taniec i malarstwo stały się jego jedynym azylem - miejscem, gdzie mógł oddychać bez strachu, że ktoś zajrzy zbyt głęboko.
Felix był jego kompletnym przeciwieństwem.
Głośny śmiech, sarkazm i piegi rozsiane na twarzy jak gwiazdy sprawiały, że trudno było go nie zauważyć. Wszędzie tam, gdzie było głośno i kolorowo, pojawiał się też on - jakby chaos był jego naturalnym środowiskiem. Nikt jednak nie widział, jak bardzo boi się ciszy... i jak trudno jest mu zrobić pierwszy krok, nawet wtedy, gdy pragnie czegoś najbardziej na świecie.
Spotkali się w deszczu.
W chwili zawahania, pomiędzy jednym krokiem a drugim.
Oddany parasol, przestraszony pisk i ucieczka bez imienia stały się początkiem historii, która miała rozwinąć się wolniej, niż obaj by chcieli. Z pozornych przypadków zaczęły rodzić się spotkania, z milczenia - rozmowy, a z dystansu coś, co coraz trudniej było ignorować.
To opowieść o dwóch chłopakach, którzy nie potrafili zrobić pierwszego kroku w pojedynkę.
O ciszy, która uczy mówić.
O chaosie, który daje poczucie bezpieczeństwa.
I o miłości, która przyszła wtedy, gdy przestali uciekać.
„W pojedynkę bali się zrobić pierwszy krok, więc zrobili go razem."