Nikki_autorka176
Winter i Castiel znają się od zawsze - niestety. Ich rodzice od lat się przyjaźnią, co oznacza jedno: oni również są na siebie skazani. A gdyby ktoś zapytał Winter, kto jest najbardziej irytującym człowiekiem na tej planecie, odpowiedź padłaby natychmiast - Castiel Watson.
On - arogancki, przystojny, pewny siebie, wiecznie z tym samym uśmiechem, który aż prosi się o zderzenie z jej pięścią.
Ona - lubi ostre noże, sarkastyczna, uparta i wystarczająco odważna, by faktycznie mu przywalić (co, swoją drogą, skończyło się dla niego wizytą w szpitalu).
Kiedy ich rodzice wpadają na „genialny pomysł" wspólnego wyjazdu w góry na ferie, Winter jest przekonana, że gorzej już być nie może. A potem dowiaduje się, że będzie musiała spędzić z Castielem całe dwa tygodnie pod jednym dachem.
Śnieg, zamiecie, brak zasięgu i zbyt bliska obecność kogoś, kogo powinna nienawidzić.
Ale granica między nienawiścią a czymś zupełnie innym... może być cienka jak lód pod ich nogami.
Bo może największym zagrożeniem wcale nie są góry, tylko to, co zaczyna się dziać między nimi.