Czytam
3 stories
Otwórz drzwi by GentiAnaVerse
GentiAnaVerse
  • WpView
    Reads 141
  • WpVote
    Votes 28
  • WpPart
    Parts 3
Ile człowiek może znieść w samotności? Czy w dzisiejszych czasach to luksus czy ubóstwo emocjonalne i społeczne? On jest maniakalnym psychopatą, który tworzy własny schemat perfekcji. Ona zwyczajną kobietą, która woli swoje towarzystwo i nie chce się wiązać z nikim. Korzysta z życia, bo wie, że nic nie jest trwałe, a los potrafi tylko podłożyć kłody pod nogi. Dla niego nie ma nic łatwiejszego. Polowanie czas rozpocząć. *** Ten thriller psychologiczny porusza brutalne i niepokojące tematy, zawiera sceny przemocy, realistyczne i naturalistyczne opisy. Nie jest lekką lekturą, ale jeśli chcesz poczuć napięcie i wejść do głowy psychopaty to... otwórz drzwi. *** Okładka stworzona przez Nuadell.
Śniadanie u Pizdazniego by GentiAnaVerse
GentiAnaVerse
  • WpView
    Reads 2,454
  • WpVote
    Votes 457
  • WpPart
    Parts 29
Franciszka Porąbaniec mieszka z siostrą i ciotką w małym miasteczku i wiedzie szczęśliwe życie pełne radości i swobody. Praca nie pozwala jej osiąść na dłużej w jednym miejscu, ale gdy tylko ma możliwość spotkania się z dwiema najbliższymi kobietami, wraca do drewnianego domku, gdzie kogut mówi jej dobranoc. Gdy siostra Brygida postanawia wejść w związek małżeński z długoletnim partnerem, Franciszka robi wszystko, by ceremonia była perfekcyjna. Problem pojawia się dzień przed ślubem. Po sali pełnej kwiatów i dekoracji sunie w jej stronę dżentelmen, na którego widok zapiera jej dech w piersiach i to dwóch. Gdy uświadamia sobie, że to kolega ze szkoły, z którym wolałaby się już nigdy nie spotkać, chce zapaść się pod ziemię. Mężczyzna przychodzi w konkretnym celu, a to dopiero początek ich przygód. Historia wolno pisana, wrzucana na bieżąco, w różnych odstępach czasowych. Miłego czytania!
Błoto, miłość i brak zasięgu || romans / milenials story || 🖋️ by Nuadell
Nuadell
  • WpView
    Reads 1,999
  • WpVote
    Votes 521
  • WpPart
    Parts 22
Holly jest milenialką. Rozczarowaną, zmęczoną i wychowaną w obietnicach rzeczywistości, która pozostała w poprzednim tysiącleciu. W świecie, w którym dorastała, mówiono jej, że ciężka praca popłaca, a dyplom gwarantuje szacunek i dobrą posadę. Z kolei przyszło jej żyć w czasach, w których ciężko pracuje - a jedyne, co za to dostaje, ten chroniczny brak chęci do czegokolwiek oraz poczucie, że pracodawca wysysa z niej radość życia. Wykształcenie też ma, dlatego... pracuje na kasie w markecie. Mężczyźni? Nie mniej rozczarowujący. Wciąż przekonani, że płyn do naczyń rozpuszcza ręce; że to o nich trzeba zabiegać, bo inaczej "pójdą do innej". Matka powtarza Holly, że ma zbyt wygórowane oczekiwania i żyje z głową w chmurach. Przez to coraz częściej zastanawia się, czy naprawdę coś poszło nie tak - czy może po prostu ktoś ją oszukał w pakiecie startowym dorosłości? Aż pewnego dnia dzwoni ciotka. Ta ekscentryczna, która mieszka z przyjaciółką, nigdy nie wyszła za mąż i zawsze płynęła "pod prąd". Musi wyjechać do sanatorium i potrzebuje kogoś, kto zaopiekuje się babcią i domem. Holly nie waha się długo. Pakuje dwie pary dżinsów, złudzenia o łatwym życiu zostawia na dnie szuflady, wsiada do pekaesu i rusza na koniec świata. By... wylądować pośrodku niczego, utknąć w błocie i odkryć, że nawet zasięg ją porzucił. Kiedy sytuacja wydaje się beznadziejna, poznaje sąsiada. Gumowce, broda i spojrzenie, które budzi niepokojąco znajome wspomnienia. Bo okazuje się, że „obcy" to ktoś, kogo znała kiedyś bardzo dobrze. Przyjaciel z dzieciństwa. Ten, o którym miała nigdy więcej nie myśleć. Ucieczka zamienia się w konfrontację - z przeszłością, niewypowiedzianymi żalami i sobą sprzed lat. A koniec świata przestaje być miejscem schronienia, stając się przestrzenią, w której nie da się już udawać, że wszystko było w porządku.