Ulubione
2 stories
Wróg publiczny numer jeden by evelinelay
evelinelay
  • WpView
    Reads 2,188
  • WpVote
    Votes 191
  • WpPart
    Parts 8
Zdumione okrzyki gapiów. Ból rozchodzący się wzdłuż mojego ramienia. Jego brązowe oczy. Krótkie słowo rzucone w biegu. Jednosekundowe spotkanie, które zdawało się być przypadkowe. Przypadek - do niedawna w słowniku Bractwa Złodziei nie widniał taki wyraz. Nie znaleziono go zapisanego w żadnym z archiwów, nie obijało się ono o uszy podczas szmeru rozmów w tunelach. Nikt nie chciał przyznać, że jego dokonania są dziełem zbiegu okoliczności. Zamiast tego inne słowo było, jest i będzie powtarzane z ust do ust, odczytasz je z ukradkowego spojrzenia, rozpoznasz w najdrobniejszym geście. Wyjdź na zewnątrz, a dostrzeżesz je wypisane na przerażonych twarzach matek, ujrzysz w niepewnym uchwycie broni przez dłonie strażnika, zobaczysz w worku złotych monet na kolanach przemytników, w porozumiewawczym uśmiechu osobnika w kapturze, stojącego w cieniu. W świecie Bractwa Złodziei istnieje tylko jeden człowiek, o którym nikt ze zwykłych obywateli nie wspomni, choć wszyscy wiedzą o jego istnieniu. Na którego wspomnienie każdy zadrży, choć nigdy nie miał szczęścia zobaczyć go na własne oczy. Albo inaczej - nikt nie wie, że na co dzień przechodzi obok niego. Bo kto by pomyślał, że ten niepozorny mężczyzna, mijany w drodze do domu, jest najbardziej poszukiwaną osobą w historii... Wróg Publiczny. Mało kto wie, jak naprawdę ma na imię. Nieliczni potrafią rozpoznać go, spacerującego swobodnie po ulicach. W wyobrażeniach każdego obywatela widnieje jako nieskażona wpadką legenda. A jednak o mało nie dostał się w łapy strażników na moich oczach. Przypadkiem. Jego prawdziwe imię znają tylko nieliczni. A ja je poznałam. Też przypadkiem. Jestem Sari, ale już nikt mnie tak nie nazywa. Jeśli zagłębisz się w świat Bractwa Złodziei, może poznasz moje nowe imię. Uwierz mi jednak, że już je poznałeś. Przypadkiem.
(Nie)zapomniana by evelinelay
evelinelay
  • WpView
    Reads 1,151
  • WpVote
    Votes 68
  • WpPart
    Parts 6
Ciężko mi żyć, skoro żyję wiecznie. Ciężko mi umrzeć, skoro już umarłam. Zacznij wszystko od nowa, mówili. Wszystko będzie dobrze, mówili. Mogłam nie ufać ludziom. A z jeszcze większą rezerwą powinnam była podchodzić do bogów. Nie jestem śmiertelniczką. Nie jestem też boginią. Właściwie to sama już nie wiem, do jakiej kategorii mogłabym należeć. Kiedyś takie schematy obejmowały i mnie. Już nie obejmują. Od dawna powinnam być martwa, a krążę tuż pod nosem tych, którzy pragną mojej śmierci. Pod latarnią najciemniej... mówili. Jestem tą samą osobą, którą byłam Przed, ale zupełnie inną. Dawniej zostałam sama, teraz samotność przeminęła, ale nie mogę też powiedzieć, by ktoś przy mnie był. Ona nie istnieje, a cały czas jest ze mną. Ja wciąż żyję, choć umarłam razem z nią. Sama przeciwko pozostałym. Jedna przeciw wszystkim. (Nie)zapomniana Początek jest końcem.