Archeriorn
,,you can take that boy away from the sea, but you won't take the sea away from his heart"
🐚
Jeszcze tak niedawno Hirdan nie widział świata poza oceanem. Bywało, że znikał na całe tygodnie i sunął na pokładzie ,,Lazurowej Muszli" od portu do portu, delektując się słoną bryzą i szumem fal uderzających w burtę okrętu. Nie w głowie mu było siedzenie w pałacu i odgrywanie roli księcia, właściwie to przez większość czasu nikt tego od niego nie wymagał - w końcu od korony Terebintii dzielą go ojciec i dwaj kuzyni...a przynajmniej tak było, póki armia plugawych bestii z czarownicami na czele nie zamieniła wesela księcia Andreusa w lodową masakrę, a Hirdan wraz z macochą i przyrodnim bratem nie zostali wypchnięci z tarasu do oceanu, co cudem uratowało ich przed śmiercią.
Po dwóch latach spędzonych na Galmie do brzegu dobija zwiadowca z wieściami - króla otruto, książę trafił do lochów, a bunt został stłumiony. Wraz z ostatnim życzeniem ojca, Hirdan wyrusza do Narnii w poszukiwaniu pomocy. Podróż, jaką przyjdzie mu pokonać w towarzystwie macochy, przyrodniego brata, królowej Zuzanny i króla Edmunda pełna jest niebezpieczeństw. Najeżone głazami okolice wyspy, potwory patrolujące wybrzeża, nienaturalny chłód pożerający wzburzone wody i syreny śpiewające swe zdradzieckie pieśni to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Na morzu ludzie zmieniają się, a gdy zadręczone troskami serce rozdzierać zaczynają miłość do morza i kiełkujące uczucie do Narnijskiej królowej, łatwiej o śmiertelne błędy.
_________________
chronicles of narnia fanfiction
zuzanna pevensie x male oc
graphics by @me
❗️Nie posiadam praw do uniwersum C.S.Lewisa ani do filmowych adaptacji.
❗️Nie godzę się na kopiowanie mojego opowiadania. Zastrzegam sobie prawa do moich postaci oraz fabuły.