Do Przeczytania
3 stories
A Cruel Adoration [+18] by jedersafe
jedersafe
  • WpView
    Reads 217,706
  • WpVote
    Votes 13,861
  • WpPart
    Parts 20
Nina ma 28 lat. Jeszcze niedawno jej życie należało do baletu, dziś uczy dzieci w lokalnej szkole, próbując odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Rutyna daje jej poczucie bezpieczeństwa, aż do dnia, w którym zostaje zmuszona poprosić o przysługę nieznanego mężczyznę. Nie wie jeszcze, że ta jedna decyzja stanie się punktem zwrotnym w jej życiu. Nie wie, kim naprawdę jest mężczyzna, do którego się zwraca. I nie wie, że od miesięcy znajduje się na jego celowniku. Wiktor Volkov nie jest przypadkowy. Jest szefem rosyjskiej mafii. A Nina już dawno przestała być dla niego obojętna. Jedna przysługa. Jedno spotkanie. I początek historii, z której nie da się po prostu odejść.
Cora: u schyłku maskarady by polahibner
polahibner
  • WpView
    Reads 74,843
  • WpVote
    Votes 2,888
  • WpPart
    Parts 50
Po traumatycznych wydarzeniach Cora musi stawić czoła przeszłości. Problem w tym, że nie potrafi pogodzić się z faktem, że posiada naturalną zdolność przyciągania utalentowanych kłopotów. Wydaje jej się to zbyt znajome. A wiadomo, że to, co dobrze znamy, boli najbardziej. Doskonale też wie, że od tego, ile z nich przekuje w sukces, zależy los jej najbliższych. Przejęcie roli "łowcy" szybko jednak okazać się może zatraceniem, które zostawi po sobie tylko cień osoby, którą byłeś. Bo gdy w grę wchodzą maski, człowiek niczego nie może być pewien. Nawet tego, którą rolę dzisiaj odegra.
The Last Breath by akcinlis
akcinlis
  • WpView
    Reads 9,834
  • WpVote
    Votes 1,052
  • WpPart
    Parts 32
Arden Sinclair ma jedną zasadę, nie dopuszczać nikogo zbyt blisko. W basenie potrafi być nie do ruszenia. Poza nim nauczyła się uśmiechać wtedy, kiedy wypada, i milczeć wtedy, kiedy boli. Gdy w Marblehead pojawia się nowy trener boksu, Arden trafia na przeciwnika, którego nie potrafi zignorować. On jest bezczelny, bezwzględny i zaskakująco uważny. Ich niechęć szybko zamienia się w napięcie, od którego trudno złapać oddech. Ich rozmowy brzmią jak runda. Ich cisze jak dogrywka. A napięcie między nimi rośnie tak, jakby oboje grali w coś, czego nie chcą nazwać. Zima przychodzi powoli. Śnieg przykrywa popiół, ale w miasteczku żadna tajemnica nie przetrwa na długo. Arden zaczyna rozumieć, dlaczego trzyma się tej zasady, że im bliżej kogoś dopuści, tym łatwiej będzie ją zranić. Bo co jeśli ten, przy kim wreszcie łapiesz oddech, okaże się tym, kto go odbierze?