akcinlis
- Reads 9,834
- Votes 1,052
- Parts 32
Arden Sinclair ma jedną zasadę, nie dopuszczać nikogo zbyt blisko. W basenie potrafi być nie do ruszenia. Poza nim nauczyła się uśmiechać wtedy, kiedy wypada, i milczeć wtedy, kiedy boli.
Gdy w Marblehead pojawia się nowy trener boksu, Arden trafia na przeciwnika, którego nie potrafi zignorować. On jest bezczelny, bezwzględny i zaskakująco uważny. Ich niechęć szybko zamienia się w napięcie, od którego trudno złapać oddech.
Ich rozmowy brzmią jak runda. Ich cisze jak dogrywka. A napięcie między nimi rośnie tak, jakby oboje grali w coś, czego nie chcą nazwać.
Zima przychodzi powoli. Śnieg przykrywa popiół, ale w miasteczku żadna tajemnica nie przetrwa na długo. Arden zaczyna rozumieć, dlaczego trzyma się tej zasady, że im bliżej kogoś dopuści, tym łatwiej będzie ją zranić.
Bo co jeśli ten, przy kim wreszcie łapiesz oddech, okaże się tym, kto go odbierze?