IrminaFaraway
- Reads 325
- Votes 66
- Parts 14
Spała niespokojnie, męczona dziwnymi koszmarami. Obudziła się nagle. Gdy tylko jej wzrok przywykł do mroku, ujrzała w nim Saia, który siedział na sofie dokładnie naprzeciwko niej. Ubrany w obcisłe, skórzane spodnie, był nagi od pasa w górę, i pochylony do przodu, wlepiał w nią puste, martwe spojrzenie. Jego tęczówki wydawały się w tym świetle czarne, i nie dotykały dolnej powieki.
Pisnęła przeraźliwie i rzuciła się do tyłu, by jak najdalej się od niego odsunąć. Spała nago i teraz usiłowała zakryć się szczelnie prześcieradłem.
- Czego chcesz?!
Asura w milczeniu wstał i wciąż pochylony, położył ręce na jej łóżku. Zaczął wolno przesuwać się na czworakach w jej stronę. Teraz już przerażona, przylgnęła do ściany za zagłówkiem.
- Boisz się? - spytał z paskudnym uśmieszkiem.
- Po co tu przylazłeś? - warknęła. Z ulgą przyjęła fakt, że przestał się przybliżać.
- Dotarło do mnie, że piexrzenie się z tobą daje mi prawie tak wielką satysfakcję, co odbieranie życia.