Smoczyca444
Oddech Wilbura przyspieszył, gdy spojrzał w blade oczy martwego chłopca. Inaczej niż wcześniej, jego usta nie były już sine, a w jego blond lokach nie było już wodorostów. Siedział teraz, fale moczyły mu nogawki spodni, gdy siedział na piasku naprzeciwko Wilbura.
- Ty-
- Nie umarłem, Will. - powiedział chłopiec, a słowa wypłynęły z niego w pośpiechu. - Nie umarłem, nie słuchaj ich, kurwa, kiedy mówią, że nie żyję, bo tak nie jest. Wiesz, że tak nie jest!
- Widziałem twoje ciało. - wyjąkał Wilbur, niepewny, skąd martwy chłopiec znał jego imię.
- To nie ja! Nie wiem, co to do cholery było, ale nie umarłem! Czujesz to, prawda? - chłopiec błagał łamiącym się głosem, gdy zaczął czołgać się po piasku w stronę Wilbura. - Musisz mnie uratować, Wil. Proszę, musisz mnie stąd wydostać!
lub Wilbur znajduje zwłoki na plaży, a to dopiero początek jego problemów.
lub lub, miłośnicy kryminałów po prostu zaufajcie mi, że rozumiem
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie jest to moja książka, a tłumaczenie. Autorką jest bonesandthebees [Ao3].
Niektóre sformułowania mogą być zmienione, tak, by to się dobrze czytało i miało sens po polsku. Jeśli coś zauważycie - piszcie w komentarzach. Będę starała się unikać literówek i wgl błędów.
UWAGA! Książka zawiera opis martwego ciała, wzmiankę o wymiotach, papierosy.
Okładka od @-_estera_-