khonelin
Byli wrogami, ale połączył ich jeden cel. Jedna osoba, którą trzeba zabić.
Maski na ich twarzach są groźne, lecz nie bardziej, niż samo spojrzenie, które pod nimi ukrywają.
Nie znają swojej tożsamości, nie znają swoich prawdziwych imion, nie wiedzą, kim jest osoba schowana pod maską - i właśnie to przekonało ich do połączenia ze sobą sił.
Bo gdy któryś z nich zginie, nie będzie rozpaczy. Bo gdy któryś z nich zostanie ranny, nie będzie troski, tylko czysta obojętność. Bo gdy któryś z nich się podda, drugi wróci do samotności, nie patrząc w tył.
Bo podobno bez twarzy - nie da się do kogoś przywiązać.
A jednak podczas brudnej, krwawej gry, którą decydują się rozpocząć, tym razem nie jako wrogowie, a partnerzy, aby pozbyć się wspólnego koszmaru, nagle pojawiają się słowa, które nigdy nie powinny paść, czyny, które nigdy nie powinny zostać wykonane i uczucia, które nigdy nie powinny zaistnieć.
Miłość bez twarzy nie może istnieć. A jednak po cichu zaczyna, zwłaszcza wtedy, gdy w grę zaczyna wchodzić światło księżyca, które wpada w otwór maski, odsłaniając jego ładne oczy.
A sprawy zaczynają się komplikować, gdy spotykają się w świecie, w którym nie potrzebne są maski, aby być potworem.
W świecie prawdziwych ludzi.
" - Dlaczego nie powiedziałeś?! Dlaczego mnie oszukiwałeś?
- Bo wiedziałem , że gdy wykonamy misję, odejdziesz. Zostawisz mnie, jak wspomnienie, o którym nie chcesz pamiętać. A ja chciałem spędzić z tobą jeszcze tylko kilka chwil, czy to za dużo, jak na marzenie? "
"I księżyc w końcu zapytał mnie 'Kto sprawił, że na mnie spojrzałeś?' "
Uwaga, występują:
- liczne morderstwa
- choroby psychiczne
- wulgarny język
- sceny seksu
- przemoc na tyle seksualnym (psychiczna i fizyczna)
- sceny gwałtu
- spożywanie alkoholu i innych środków odurzających.
❗jest to wymysł mojej wyobraźni, więc nie pozwalam na kopiowanie mojej pra