lukrecja1312
Dwa lata. Siedemset trzydzieści dni. Tyle wystarczyło, by Noelie Moreau straciła wszystko, w co wierzyła.
Kiedyś była tą „odpowiedzialną". Dziewczyną z nosem w książkach, która wierzyła w moc obietnic i wieczną miłość. Wszystko pękło w jeden duszny, letni poranek, gdy Blake Sorrens - jej jedyny powiernik i chłopak, któremu oddała serce - wyjechał z miasta, zostawiając po sobie jedynie zapach spalin i złamane słowo. Noelie nie zdążyła mu powiedzieć, że jej płuca właśnie zaczęły odmawiać posłuszeństwa. Nie zdążyła mu powiedzieć, że jej życie właśnie zyskało datę ważności.
Dziś Noelie nie jest już tą samą dziewczyną.
Zamiast biblioteki wybiera nocne kluby. Zamiast spokoju - adrenalinę. Rak odebrał jej zdrowie, więc ona postanowiła odebrać życiu wszystko inne. Jest szalona, nieobliczalna i zdeterminowana, by przed końcem poczuć, że naprawdę żyje. Nienawidzi Blake'a każdą komórką swojego ciała, bo był nieobecny, gdy jej świat stawał w płomieniach.
Kiedy demony przeszłości wracają, nie biorą jeńców.
Rodzice Noelie, desperacko pragnąc odzyskać dawną córkę, sprowadzają Blake'a z powrotem. On - niegdyś król problemów, dziś gwiazda futbolu, która próbuje uciec przed wyrzutami sumienia. Ona - dziewczyna, która nie ma już nic do stracenia.
Blake chce odkupienia. Noelie chce, żeby zniknął.
Ale co się stanie, gdy między nienawiścią a wyrokiem śmierci pojawi się uczucie, którego nie da się wymazać? Czy można iść dalej, gdy grunt pod nogami dawno się zawalił?
„Just Keep Going" to opowieść o miłości, która przyszła za późno, o stokrotkach deptanych na asfalcie i o tym, że czasem najtrudniejszą rzeczą nie jest umieranie, ale pozwolenie komuś, by towarzyszył nam do samego końca.
Okładka wykonana przez niezastąpioną @Crazy_pisarki