Skończone 💕
2 stories
Bez ostatniego dnia by Hon-Moon
Hon-Moon
  • WpView
    Reads 7,585
  • WpVote
    Votes 978
  • WpPart
    Parts 34
Elisa wraca niespodziewanie z Paryża w rodzinne strony, na hiszpańską prowincję. Bez właśnie rozkwitł, a w jego cieniu może ukryć się więcej niż kiedyś. Zakurzone drogi wiją się wzdłuż wzgórz, prowadząc do znajomych domów, gdzie nic nie jest już takie jak kiedyś. Południowy wiatr wkrada się śmiało we włosy i przynosi wspomnienia, które wcale nie koją stęsknionego serca. Co się zmieniło na najdalszych terenach? A co dopiero się zmieni? Elisa znajduje pracę w bibliotece, w której nad książkami czuwa Pascual. Mężczyzna trzyma się z dala od innych i niewiele o nim wiadomo. Oboje uciekli - może ze strachu, może ze wstydu. Wśród półek z kurzem i starymi tomami zaczynają odkrywać, że czasem najtrudniej uciec od samego siebie. Książki stają się ich prywatnymi powiernikami; wsuwają między kartki listy pełne wyznań, których nie mają odwagi wypowiedzieć na głos. Biblioteczne regały zamieniają się w ciche archiwum ich tajemnic, gdzie między rozdziałami klasycznych powieści tętni ich własna, niepisana historia. Paryż artystów powraca w retrospekcjach, odsłaniając nie tylko przeszłość Elisy, ale i kolejne kulisy świata sztuki. Wspomnienia prowadzą do zadymionych kawiarni na Montmartre i ukrytych teatrów, gdzie talenty mieszały się ze skandalami. Nie wszystko przemija tak szybko jak kwiaty bzu. Niestety. TW: Sceny miłosne zostały opisane w sposób subtelny, za pomocą niedomówień i metafor, bez dosłownych opisów anatomicznych. Wątek paryskiej bohemy ukazuje natomiast artystów sięgających po substancje zakazane, lecz nie jest to intensywnie eksponowane. Okładkę wykonała kasiaautorka, baner zaś Mxerca. Rozpoczęcie: 29 czerwca 2025 Zakończenie: 29 maja 2026
Irmina | Dark romans [SKOŃCZONE] by DABereta
DABereta
  • WpView
    Reads 37,343
  • WpVote
    Votes 2,785
  • WpPart
    Parts 41
Zawsze czułam, że nie należę do tego świata. Był on dla mnie zbyt namacalny, głośny, brutalny... Wiecznie zamknięta w swoim pokoju za jedynych towarzyszy moich dni miałam zjawy, stworzone z echa przyszłości, które podobno nie mają prawa istnieć. Tyle, że ja czułam ich spojrzenia na swojej skórze, widziałam zarysy ich postaci, słyszałam ich ból, o którym próbowały mi opowiedzieć. Najbardziej jednak ciekawiło mnie to, co zdawało się zaklęte w moim lustrze. Spojrzenie pożądliwych oczu obserwowało mój każdy ruch, wiecznie głodne moich uśmiechów, łez i westchnień. Nie spodziewałam się, że kilka nocy po tym jak ojciec ogłosi moje zaręczyny, ten wzrok okaże się nie być złudzeniem, a istotą, która pozwoli mi uciec od mojej rodziny. Choć nie wiem czy uciekając, nie stałam się równocześnie więźniem. Sugerowany wiek odbiorcy: 18+