pan_tadeusz
„Mój gnębiciel, prześladowca i osoba której nienawidziłem najbardziej na świecie, pojawiła się w najgorszym momencie jaki mógłbym sobie wybrać".
Wyobrażacie sobie, spotkać swego gnębiciela w najbardziej niefortunnym momencie? To właśnie Lucyfer Morningstar tego doświadczył.
Od lat prześladowany w szkole był przez Alastora, który czerpał niesamowitą przyjemność z oddawania swych problemów, kompleksów i żali Lucyferowi, lecz blondyn nabawił się przez to problemów, które mają ogromny wpływ na jego teraźniejszość.
Aczkolwiek pomimo swego strachu, Lucyfer potrafi się postawić, czego później nie żałuje, a wręcz przeciwnie - sprawia mu to radość.
Czy po wpadnięciu w tą przepaść pomiędzy nienawiścią i uczuciem, któryś z nich się z niej wydosta?