pani_literatka
Zauroczenie jest jak jesienny katar - najczęściej przechodzi mniej więcej po upływie tygodnia lub (w najgorszym wypadku) dwóch. Alicja była więc przekonana, że tak właśnie się stanie. Wszystko minie jak ręką odjął, a ona już niedługo będzie śmiała się w duchu ze swojej naiwnej miłostki. Niestety jej nastoletnie serce miało zupełnie odmienne zdanie na ten temat i mimo upływających miesięcy, za nic nie potrafiło uwolnić się od niechcianego uczucia.
Dla Ksawerego nadchodzący rok szkolny nie różniłby się niczym od wszystkich poprzednich, gdyby nie fakt, że dostał wreszcie pod opiekę swoją pierwszą klasę wychowawczą. Nie przypuszczał jednak, że przyjdzie mu zmierzyć się nie tylko z codziennymi problemami dorastających nastolatków, ale także z kiełkującą powoli sympatią wobec swojej rezolutnej uczennicy, która nieproszona zaczęła zajmować jego myśli zdecydowanie zbyt często.
I nawet jeśli dzieliło ich właściwie wszystko, co można sobie wyobrazić, wspólnota artystycznych dusz w duecie z bezgraniczną miłością do literatury stanowiły mieszankę na tyle niebezpieczną, że prędzej czy później musiała doprowadzić do niszczycielskiego wybuchu. Wybuchu, który zaważył na losie obojga znacznie bardziej, niż mogliby się spodziewać...