milnipupus
- Reads 1,442
- Votes 275
- Parts 42
Han myślał, że najgorsze, co może mu się przydarzyć, to zakochanie się w kimś takim jak Minho.
Bo Minho jest wszystkim naraz, spokojny i chaotyczny, cichy i przytłaczający, bliski tak bardzo, że aż strach.
Są dni, kiedy nie potrafią odkleić się od siebie ani na sekundę. I są takie, kiedy jedno może powinniśmy skończyć rozwala ich obydwu na kawałki.
Zrywają, wracają do siebie. Kochają się za mocno i za intensywnie, czasem kompletnie nie wiedząc, jak sobie z tym poradzić.
A Han powoli uczy się, że kochanie kogoś z borderline nie zawsze jest łatwe ale Minho nigdy nie przestaje próbować.
I chyba właśnie dlatego Han ciągle wraca dokładnie tam, gdzie jest jego miejsce do chłopaka, który nawet w swoich najgorszych momentach nadal łapie go za rękę jakby bał się puścić.