Lista Lektur autorstwa AWatrak88
2 stories
PO TRUPIE by AWatrak88
AWatrak88
  • WpView
    Reads 157
  • WpVote
    Votes 4
  • WpPart
    Parts 47
Nie planowałem umrzeć we wtorek. Gdybym planował, wcześniej odzyskałbym dwa tysiące od kuzyna. Pożyczyłem mu je trzy miesiące temu i od tamtej pory słyszałem tylko: „stary, ciężki okres mam". Nie wiedziałem, że jego ciężki okres trwa dłużej niż średniowiecze. A potem? Polna droga, piosenka o śmierci w radiu i... sarna. A dokładniej jej brązowy zadek wyskakujący z krzaków. Huk, metal, szkło, ciemność. Kiedy otwieram oczy, siedzę w rowie i patrzę na własne zwłoki. Umarłem w butach za pięć dych, a mój ryjek wygląda jak projekt grupowy pięciu idiotów. Ale wiecie, co bolało najbardziej? Fakt, że ten chuj Krzysiek nadal ma moje dwa tysiące. Szybko okazuje się, że śmierć to nie anielskie chóry, a zamknięte osiedle dla wariatów. Moja nowa ekipa z ławki to Mieciu (martwy od 40 lat), Zenek (skoczył z dachu do basenu, którego nie było) oraz Władek - facet trafiony trzy razy piorunem, który uczy mnie teleportacji. Wszyscy mówią mi, żebym odpuścił. Ale charakteru sarna mi nie zabrała. Kiedy odkrywam, że jako duch mogę przesuwać przedmioty, w mojej głowie rodzi się plan. Czas na windykację paranormalną. PSTRYK. Teleportuję się pod blok Krzyśka. Patrzę przez okno, a ten głąb ogląda mecz na nowiutkim telewizorze. Za moje. Dwa. Tysiące. Zaczynam zabawę - przesuwam mu pilota o centymetr. Krzysiek bieleje, a ja czuję się jak Picasso rozwalania ludzkiej psychiki. I wtedy wszystko się psuje. Telewizor zaczyna śnieżyć, a z ekranu patrzy na nas Listonosz - przerażający facet z zaświatów, który pilnuje, żeby martwi zostawali martwi. W pokoju zapada lodowata cisza, a z naszych gardł jednocześnie wyrywa się uniwersalne: „O kurwa". Bo za rogiem czai się pytanie: „Marek. Myślisz, że ta sarna była przypadkiem?"
Gdzie księżyc mówi dobranoc  by AWatrak88
AWatrak88
  • WpView
    Reads 577
  • WpVote
    Votes 87
  • WpPart
    Parts 75
⚠️ Ostrzeżenie ⚠️ Ta książka zawiera: ✔ przekleństwa ✔ czarny humor ✔ paranormalny chaos ✔ kota, który wie więcej niż powinien ✔ i bohaterkę, która zdecydowanie nie była gotowa na to, co znalazła na Polnej 5. --- „- No pięknie... Babka widmo odpierdala voodoo, a ja przyjechałam tu sama." Wszystko miało być proste. Odebrać spadek. Sprzedać dom. Wrócić do normalnego życia. Zamiast tego znalazłam pokój ukryty za ścianą, rodzinne sekrety starsze niż pamięć i odpowiedzi na pytania, których nigdy nie chciałam zadawać. „- Ooooo... Tatuś wrócił." A podobno najgorsze są problemy rodzinne. Nie wtedy, kiedy twój ojciec jest demonem. Jeśli lubisz historie, przy których raz masz ciarki, raz wybuchasz śmiechem, a chwilę później mówisz: „Jeszcze jeden rozdział i idę spać..." ...to witaj na Polnej 5. Tylko pamiętaj: „Nie odwracaj się, gdy ktoś zawoła cię po imieniu."