whitemintinwinter
- Reads 331
- Votes 107
- Parts 1
Oboje potrafili opowiedzieć światu o swoim bólu, ale najtrudniej było im powiedzieć o nim osobie stojącej obok. Zamieniali rany w muzykę, a samotność w sztukę, nie wiedząc, że czasami jedna osoba może zobaczyć w nas więcej niż cały świat.
Miał więcej masek niż wspomnień, a każda z nich powstała po to, by ukryć tę część siebie, której nie chciał oddać światu. Za ironią, żartami i chaosem krył emocje, o których łatwiej było mu napisać niż powiedzieć. Potrafił zamienić własne rany w wersy, które słyszały tysiące osób, ale najtrudniej było mu pozwolić jednej osobie zobaczyć, co naprawdę kryje się za jego słowami.
A ona nauczyła się ukrywać swoje emocje za wizerunkiem pewnej siebie i niedostępnej kobiety. Potrafiła zamieniać swoje emocje w muzykę, lecz najtrudniej było jej uwierzyć, że ktoś może pokochać nie artystkę, a dziewczynę, która kryła się za jej imieniem.
Nie każda podróż prowadzi do nowego miejsca. Niektóre prowadzą do człowieka, przed którym pierwszy raz nie chce się uciekać.