minaysaxx0
Filip Juszczyk miał już dość tego, że wszyscy traktowali go jak dziecko.
Jego starszy brat, Mikołaj, pilnował go na każdym kroku. Tobiasz zawsze miał oko na to, z kim rozmawia. A Bruno? Bruno był najgorszy. Wysoki, pewny siebie i niesamowicie opiekuńczy, nie pozwalał nikomu zbliżyć się do Filipa bez swojej uwagi.
Kiedy między Filipem a Brunem zaczyna pojawiać się coś więcej niż zwykła przyjaźń, wszystko staje się jeszcze bardziej skomplikowane. Zwłaszcza że Mikołaj nie zamierza odpuszczać roli nadopiekuńczego starszego brata.
W świecie pełnym spojrzeń, zazdrości, śmiechu i sekretów Filip będzie musiał zdecydować, czy pozwoli innym chronić siebie... czy w końcu zawalczy o własne szczęście.
Bo czasami największym problemem nie jest znalezienie miłości.
Tylko przekonanie wszystkich dookoła, żeby przestali jej pilnować.