fav
12 histoires
War of hearts par michaelaariadne
michaelaariadne
  • WpView
    LECTURES 995
  • WpVote
    Votes 122
  • WpPart
    Chapitres 1
Krótka scenka rodzajowa w mieszkaniu Steve'a i Bucky'ego z gościnnym udziałem Natashy i Falcona. Stucky. Myślę, że urocze, niekanoniczne, umieszczone mniej więcej po "Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz".
can't help falling in love par 94mousy
94mousy
  • WpView
    LECTURES 2,524
  • WpVote
    Votes 291
  • WpPart
    Chapitres 1
Steve Rogers/James Barnes, stucky pełną parą. Skromny one shot z perspektywy sfrustrowanego swoimi uczuciami Bucky'ego. Życzę miłej lektury. Fanart z okładki należy do artgroves.tumblr.com
✓ ictus • victuuri par Zenaida0
Zenaida0
  • WpView
    LECTURES 30,351
  • WpVote
    Votes 4,403
  • WpPart
    Chapitres 39
Ictus (łac.) - zderzenie Gdy przeciwne sobie moce spotkają się w jednym miejscu, następuje zderzenie, które ma katastrofalne efekty. Jedna dusza jest potrzebna obu stronom. Żadna z nich nie zamierza ustąpić. Dwaj wysłannicy, zmuszeni do przybrania formy ludzkiej, przybywają na ten świat, aby wykonać ważne zadanie. A dusza, o którą oboje walczyli, była rozdarta na pół. okładka: -Ireth
O chłopcu, dla którego ukradł słońce | zawieszone par warsena
warsena
  • WpView
    LECTURES 34,673
  • WpVote
    Votes 6,030
  • WpPart
    Chapitres 1
❝ nie ma pokoju dla bezbożnych, lecz bezbożni są jak wzburzone morze, które nie może się uspokoić, a którego wody wyrzucają na wierzch muł i błoto ❞ // Javi dużo chodzi, mało istnieje, a Caleb po prostu próbuje to wszystko zrozumieć //
+3 autres
Gallavich ~~ Fucking love story  par FuturePast56
FuturePast56
  • WpView
    LECTURES 22,205
  • WpVote
    Votes 1,557
  • WpPart
    Chapitres 11
Ian to jeden z szóstki dzieci Franka Gallaghera - miejscowego pijaka. Chłopak zawsze jakoś sobie radził i teraz, kiedy ma na głowie sklep przez trzy tygodnie, też nie ma zamiaru niczego spieprzyć. Ale niestety los miał dla niego inne plany i zesłał do sklepu chłopaka o czarnych włosach i niebieskich oczach, zwiastujących kłopoty. ************************ - Dzięki za zapalniczkę - usłyszał i zobaczył, że nastolatek podaje mu urządzenie. Chwycił je i uśmiechnął się lekko. - Nie ma za co - powiedział po czym ruszył za ladę. Czarnowłosy w tym czasie podszedł do drzwi i stanął w ich progu. - Jestem Ian - wypalił rudy chłopak, nie chcąc spieprzyć kolejnej szansy na przedstawienie się. - To zajebiście. Oczekujesz oklasków? - zapytał sarkastycznie nastolatek przy drzwiach. - Oczekiwałem, że jak na człowieka przystało, przedstawisz się i będziemy to, kurwa, mieli z głowy - powiedział, nie spuszczając wzroku i czarnowłosego. - Jak sobie, kurwa, chcesz, rudzielcu - mruknął pod nosem i przegryzł lekko wargę. - Jestem Mickey - powiedział. Ian zmarszczył brwi. - Jak Myszka Mickey? - zapytał zanim zdążył się powstrzymać. - Jeśli chcesz dożyć do końca tygodnia to radę ci tego nigdy nie powtarzać - powiedział niebieskooki po czym chwycił puszkę coli z półki, wciąż przytrzymując jedną ręką drzwi. Uśmiechnął się jeszcze lekko w stronę Iana, po czym wyszedł ze sklepu nie płacąc za towar. Ian westchnął i przetarł twarz dłonią. To może być trudniejsze niż się początkowo wydawało.
Casual Affair | Ryden One Shot  par sunxrise
sunxrise
  • WpView
    LECTURES 366
  • WpVote
    Votes 54
  • WpPart
    Chapitres 1
A lover on the left, a sinner on the right.
[Sherlock]Johnlock "Wedding" par cashmerexcat
cashmerexcat
  • WpView
    LECTURES 14,665
  • WpVote
    Votes 1,155
  • WpPart
    Chapitres 4
Ostrzeżenie: Praca zawiera motyw homoseksualny. Czytasz na własna odpowiedzialność. Życie Johna na Baker Street było skomplikowane od dnia, kiedy przekroczył próg mieszkania, a właściwie, od dnia, kiedy poznał Sherlocka. Szybko okazało się, że wspólne mieszkanie, praca, a nawet wiecznie przebywająca Pani Hudson była tym, czego Watson potrzebował równie rozpaczliwie, jak powietrza. Coś się jednak zmieniło. Zawiłe i niejasne relacje ze współlokatorem, stały się nie do zniesienia od momentu, kiedy Watson postanowił zrobić kolejny krok w przód i się ożenić. Wtedy właśnie nastąpił Armageddon.
✔ 00:00 | akashi seijuuro par warsena
warsena
  • WpView
    LECTURES 256,163
  • WpVote
    Votes 26,625
  • WpPart
    Chapitres 106
Wszystko zaczęło się o 00:00. Skończyło się 150dni później, o 03:01. » najwyższe notowanie - 30 miejsce w kategorii fanfiction, 30.07.2015
kick me; brallon a.u | kik | par clusterhugweekes
clusterhugweekes
  • WpView
    LECTURES 14,706
  • WpVote
    Votes 1,481
  • WpPart
    Chapitres 32
brendon bit his lip as he awaited for the younger one to pick up. brendon wasn't really one to be nervous, sometimes he was awkward but he wasn't afraid to be awkward, he was proud of being awkward. now, he was jittery and his palms were sweaty as the boy finally picked up. and if brendon could speak he would put it in two words: fucking adorable. on the other hand dallon was disgusted by his own image. he looked disgusting, how small he was, how frail he looked. brendon looked absolutely gorgeous, he looked like one of those models you would see on magazines. stunning. "hey dallon! i'm ready to hear you play!" brendon chirps. 'crap. i forgot to get my ukulele!' dallon thought. "oh yeah, let me get it." dallon mumbles and prepares himself to stand. 'ok, what ever you do, make sure brendon doesn't see your leg.' he stands up, making sure he moves his leg to the side but as soon as he did he falls. "fuck" dallon shouts. 'stupid prosthetic leg.' he hated to do this but he pulled himself up to look at the computer on his desk and a finicky brendon and he hung up. +++ brallon kik. au