cudowne
10 stories
Unnamed by javiene
javiene
  • WpView
    Reads 157
  • WpVote
    Votes 13
  • WpPart
    Parts 2
są bezimienni są zlepkiem cech i zachowań, które im się spodobały i postanowili je ukraść jak każdy z nas bo jesteśmy niczym innym, niż pozlepianymi kopiami innych postaci bezimienni szukają "prawdziwego ja" błądząc, szukając, upadając i powstając jednakże czy ono w ogóle istnieje?
papierosy by kingkuntax
kingkuntax
  • WpView
    Reads 249,011
  • WpVote
    Votes 30,690
  • WpPart
    Parts 103
Moja własna paczka papierosów. Otwórz, zaciągaj się powoli i pozwól się uzależnić. "Papierosy" to pierwszy zbiór wierszy mojego autorstwa, który już po miesiącu działalności trafił na 1 miejsce w rankingu #poezja. Krótkie i szczerze opowieści skupiające w sobie tematy takie jak miłość, samotność, akceptacja i ból. Pozwól zabrać się w podróż do głębi niewypowiedzianych słów i po prostu przeczytaj wszystko co chciałabym ci przekazać.
60 uderzeń motyla by larentsupdates
larentsupdates
  • WpView
    Reads 152,702
  • WpVote
    Votes 23,100
  • WpPart
    Parts 62
Zbiór wierszy tworzący historię podmiotu lirycznego, który został odrzucony przez dziewczynę. Poezja o miłości homoseksualnej przedstawiona w nietypowy sposób.
❁ blade piękno ❁  by javiene
javiene
  • WpView
    Reads 3,294
  • WpVote
    Votes 609
  • WpPart
    Parts 33
kilkuwersowe ukojenie myśli
Motylica by cliffofancy
cliffofancy
  • WpView
    Reads 252
  • WpVote
    Votes 53
  • WpPart
    Parts 1
O jasnowłosej motylicy żyjącej w wiecznym szczęściu. O smutnym chłopcu z domu rozbitych szyb.
Prochy by rozszczepienie
rozszczepienie
  • WpView
    Reads 4,811
  • WpVote
    Votes 370
  • WpPart
    Parts 7
Historia autentyczna. 6.04.2014 - podobno ta data powinna zostać w mojej pamięci na zawsze, lecz ja (dokładniej) spisując to dopiero po 8 miesiącach musiałam zajrzeć do archiwum na komunikatorze. Kilkadziesiąt prochów (boże, jak ja kocham tabletki), i alkohol wystarczyły do wylądowania w powiatowym szpitalu. Zabrali mnie karetką, na sygnale. Jeden dzień (właściwie to noc) podobno przeleżałam na OIOMie - nie pamiętam tego, jedyne co pamiętam to słowa mojej mamy stojącej nade mną gdy wymiotowałam - "Wyrzygaj to, kurwa!", krzyczała podając mi kolejne szklanki wody z solą (?). Kolejne trzy dni leżałam już na zwykłym oddziale z chłopcami, jeden wiek ok. 12 lat, drugi może więcej, może mniej. Wkręciłam im, że mam coś z wyrostkiem robaczkowym. 10.04 przewieźli mnie do szpitala psychiatrycznego. Przesiedziałam tam niecałe 2 miesiące.
Syntetyczne emocje by Mazohyst
Mazohyst
  • WpView
    Reads 8,735
  • WpVote
    Votes 1,061
  • WpPart
    Parts 5
Zaburzenia odżywiania to coś, o czym trzeba mówić. A ja zamierzam opowiedzieć całą historię. "Syntetyczne emocje" to historia opowiadana słowami aspołecznej dziewczyny zagubionej zarówno w świecie zewnętrznym, jak i swoim własnym. Diana jest postacią stworzoną na mój wzór. Moim sobowtórem. To nie jest opowiadanie pro-ana ani pro-mia, nie promuję żadnych zaburzeń czy chorób psychicznych. To historia mojego upadku. W bólu nie ma nic pięknego, pamiętajcie o tym. *na okładce znajduję się ja*
❀ Kwiatki by Mintuee
Mintuee
  • WpView
    Reads 1,716
  • WpVote
    Votes 308
  • WpPart
    Parts 1
Króciutkie coś w formie dramatu. Chwilowa zachcianka napisania czegoś w tym rodzaju. Polecam czytać powolutku, bo pewnie przelecicie przez to zbyt szybko.
Pułapka by tlenekpotasu
tlenekpotasu
  • WpView
    Reads 125
  • WpVote
    Votes 18
  • WpPart
    Parts 2
Wszystko tonęło w chaosie, dopóki jedna dłoń nie wyłoniła się z ciemności. I wiele rzeczy okrywało się niejasnością, aż jej wargi nie spoczęły na moich. Nadzieja była jedynie przypadkowym przechodniem, którego pytałam o godzinę. A potem rozproszył się we mgle i już nigdy nie dane było mi go spytać o czas. Bo kiedy nadejdzie pora Nadziejo? W tych pustych ścianach szpitala i w jej ograniczonych czasowo odwiedzinach? Kiedy nie mogę jej dotknąć, choć jej słowa kołyszą do snu moje rozszalałe myśli. Chyba ją kocham, Nadziejo. Zagość w moim sercu, które jest jej królestwem.