RockAngel78
- Reads 9,819
- Votes 536
- Parts 12
PROLOG
[Rose]
Właśnie jedziemy razem z rodzicami i moim bratem do kina po drugiej stronie miasta.
- Zima jest piękna. - powiedziałam do mojego brata. Lecz on miał słuchawki na uszach i nic nie słyszał. Zbliżyłam się tak, żeby nie poczuł, że w ogóle się ruszyłam. I zaczęłam go gilgotać.
-Prze-przestań Rose! - mówił przez śmiech, lecz ja nie przestawałam.
- Dzieci, proszę przestańcie krzyczeć. -powiedziała mama wychylając się zza fotela pasażera i spoglądając na nas.
W tym momencie przestałam, a Rick nadal słuchał muzyki. Dałam już mu spokój.
Przez drogę patrzyłam na rozciągający się krajobraz za oknem. Zima jest taka piękna, kiedy nikt nie umiera z zimna jak inne zwierzęta czy nawet ludzie.
Patrzyłam się tak cały czas aż nagle...