fav✨?
4 truyện
Obsession / jariana bởi 48_belieber
48_belieber
  • WpView
    LẦN ĐỌC 844,464
  • WpVote
    Lượt bình chọn 41,424
  • WpPart
    Chương 54
DRUGA CZĘŚĆ MESSAGE FROM HIM - C-co to? - zapytałam. - Będziesz grzeczna dla mnie? - uśmiechnął się. Nerwowo pokiwałam głową, uchylając usta w panice. - Nie ruszaj się - poprosił łagodnym głosem, łapiąc mnie za łokieć. - Nie chcę tego - odepchnęłam jego rękę. - To dla twojego bezpieczeństwa. - Co to jest? - spytałam ponownie. - Ari - westchnął tracąc cierpliwość. - Powiedz mi - nalegałam w napięciu. Bez słowa szarpnął mnie za łokieć, ściskając go. Pisnęłam, szybko oddychając. - Nadajnik - opowiedział, gdy wbił już igłę. - Po co mi to? - bąknęłam. - Dla twojego bezpieczeństwa. No tak. Mogłam to przewidzieć.
Cry baby 》Harry Styles bởi BADUMTSSST
BADUMTSSST
  • WpView
    LẦN ĐỌC 171,920
  • WpVote
    Lượt bình chọn 6,291
  • WpPart
    Chương 33
2016, BADUMTSSST
Perilous. |Jason McCann| bởi qvxscx
qvxscx
  • WpView
    LẦN ĐỌC 130,147
  • WpVote
    Lượt bình chọn 4,614
  • WpPart
    Chương 36
"Kochanie, jesteś moja i tylko moja" wyszeptał delikatnie, trzymając mnie między ścianą a swoim ciałem. Potrząsnęłam rozpaczliwie głową, oddychając ciężko. "N-nie, nie znam cię, a ty mnie" wybełkotałam. Zachichotał, oblizując wargi. "Wiem o tobie więcej niż ci się wydaje, sweetheart" Pochylając się bliżej, chwycił moje nadgarstki swoimi dłońmi i przełożył za moją głowę, jego wargi były centymetry ode mnie.
King Of Cocaine |J.B| bởi kajasoko
kajasoko
  • WpView
    LẦN ĐỌC 480,235
  • WpVote
    Lượt bình chọn 21,776
  • WpPart
    Chương 98
Cześć, chciałam przedstawić Wam swoją historię. Historię mojego życia, które zmieszało się z wielką miłością oraz światem narkotyków. Nie będzie to opowieść zakończona Happy Endem. Nie... Na końcu umieram. Jak i Dlaczego? Dowiecie się w ostatnim rozdziale... ------------------------------------------------------------------- - Chcę tą - powiedział prawie niesłyszalnie, ale ja słyszałam. Miałam ochotę rzucić mu się na szyję, ale przecież nie mogłam tego zrobić. Cholera, on naprawdę jest nieziemsko przystojny... -Jestem Justin - przedstawił się, siadając na skórzanym fotelu - A wy teraz jesteście moje - dodał, uśmiechając się jak małe dziecko, które otrzymało zabawkę życia - Jesteś piękna i chciałbym cię mieć dla siebie - powiedział, przejeżdżając kciukiem po moich ustach. Przymknęłam lekko powieki i napawałam się tą przyjemną chwilą - Ale to ty musisz zdecydować, czy chcesz być moja - dodał, po czym złożył delikatny pocałunek na moim czole. Nie wiem czemu, ale poczułam się wyjątkowa przez to co zrobił. #8 Fanfiction - 22.04.2017