TRavenheaven
przestałam to pisać i już nigdy do tego nie wrócę
Kiedy anioły zstępują na ziemię to zazwyczaj czegoś chcą. A chcą różnych rzeczy. Chcą dobra, pokoju, dobra, pokoju i hamburgerów. Tym razem chciały czegoś innego. Chciały rasy bohaterów. Miały potomstwo ze śmiertelniczkami, takie potomstwo miały też arini, wiatry porywcze, raz dobre raz złe. I skrzyżowali potomstwo swoje i arini. Powstali archinoe. Rasa wojowników broniących świat przed złem. Archinoe jest coraz mniej. Czy zostanie ich wystarczająca ilość do uratowania świata przed złem?
~*~
Okładkę wykonała perfekcyjna, cudowna, najlepsza i najpiękniejsza Liyanahi, moje słońce na niebie pochmurnym i światełko w ciemności, aniołek w niebie i najprzyjaźniejsza dusza na ziemi.