Kiedyś was przeczytam!
3 stories
DYNIA ZAMIAST GŁOWY » hetalia; rombul oleh suchoty
suchoty
  • WpView
    Membaca 8,132
  • WpVote
    Suara 588
  • WpPart
    Bagian 11
ŚWIETNA HISTORIA, SERIO. GEJOZA JAK SIĘ PATRZY, JESZCZE CIEPŁA. a tak generalnie to projekcik wygrzebany z odmętów komputera. bez opisu, bo jak mam opisać zwykłe szkolne głupoty bez fabuły i polotu? ❝ KULTURA I KONWENANSE NAS OGRANICZAJĄ! ❞ czyli opowieść o irytującym Cyganie (haha!) i równie irytującym, tylko bardziej wkurwionym na świat człowieku, który nie wie, jak się poprawnie przytakuje. ludzie to wstawiają, gdy chcą być fajni; też chcę być fajna: © JA
❂ Wyprani z kolorów oleh suchoty
suchoty
  • WpView
    Membaca 646
  • WpVote
    Suara 59
  • WpPart
    Bagian 2
Włochy roku 1930. W mieście Satriano na południowym krańcu świata - gdzie podeszwa buta uderza w fale Morza Śródziemnego, a zimne dni są jedynie złudzeniem - wskazówki zegara zatrzymały się w miejscu. Matki straszą własne dzieci Znieczulicami, choć rzeczywistość jest znacznie żywsza niż złudzenie, a same czują ich oddech na karku. Vanni (skręcił kark) stracił pamięć i od siedmiu lat próbuje dowiedzieć się, gdzie przebywa jedyna osoba, której imię pamięta. Znieczulice ostrzą pazury na niego i jego przyjaciół, chociaż tak naprawdę nie wiedzą nic. Tkwią w miejscu, a lata młodości spędzają na kradzieżach, podglądaniu wścibskich karabinierów i pakowaniu się w kłopoty, dopóki imię Ady znów nie pojawiło się na okładkach gazet.
Dzielnica dla wykolejeńców oleh suchoty
suchoty
  • WpView
    Membaca 1,726
  • WpVote
    Suara 166
  • WpPart
    Bagian 3
❝ Warszawo ma, o Warszawo ma. ❞ Ktoś powiedział kiedyś, że Warszawa to miasto ludzi, którzy jako jedyni pamiętają jeszcze, jak całować damę w wierzch dłoni. By nie zorientowała się, że kradniesz jej zegarek. Nie wiem, kto to powiedział, ale musiał być szalenie mądry i sam musiał mieszkać w tym cuchnącym mieście. × Mordechaj, Bursztyn, Towarzyszka i Wiarus хxх-wieczna Warszawa to miasto pełne brudu, parne, głośne, wielokulturowe, często bezczelne, jeszcze częściej wulgarne, ale najczęściej po prostu brzydkie. Każdy zna w niej swoje miejsce, a ona przydziela je od chwili urodzenia. Czasem odór znad Wisły miesza się z prostactwem Pragi i zawraca, by zaczadzić Śródmieście, gdzie na Patelni słowo WOJNA pada z ust każdego Warszawiaka. * [TO NIE JEST OPOWIADANIE O II WOJNIE ŚWIATOWEJ I SUPER DZIELNYCH HARCERZACH]