Monalisa666666
- Reads 50,970
- Votes 2,667
- Parts 40
Chloe to niegrzeczna córka wpływowego ambasadora.
Kiedy ojciec postanawia wydać ją za mężczyznę, którego zna tylko z mrocznych, przerażających plotek, Chloe podejmuje jedyną decyzję, której jest w stu procentach pewna.
Ucieka.
Chce wolności. Chce życia na własnych zasadach. Chce szaleństwa, adrenaliny i wszystkiego, czego zawsze jej odmawiano.
Jej nowo odkryta wolność kończy się szybciej, niż się zaczęła. Na jej drodze staje Mastino - bezwzględny, niebezpiecznie przystojny mężczyzna, który ma jedno zadanie: sprowadzić ją z powrotem do domu.
Chloe jednak od początku go intryguje. Nie boi się, nie klęka. I jako pierwsza kobieta w jego życiu patrzy mu prosto w oczy i mówi:
„Spierdalaj."
Jeśli macie ochoty na dawkę śmiechu, erotyzmu i trochę nie pohamowanej wyobraźni autorki to zapraszam.
- Twoi ludzie patrzą - powiedziałam cicho.
Uśmiechnął się tylko pod nosem.
- Via di qui! - rzucił w ich stronę.
Spojrzeli na niego zdezorientowani, więc powtórzył, tym razem po angielsku, wyraźnie, żebym i ja dobrze usłyszała:
- Wypierdalać wszyscy.
- Już - dodał ostrzej, nie odrywając wzroku od moich ust.
Po chwili zniknęli. Zostaliśmy sami.
Wtedy pocałował mnie mocniej. Jego język odnalazł mój bez wahania, jakby tylko na to czekał. Ośmielona tą prywatnością, przesunęłam dłoń niżej i złapałam za jego rozporek.
Spieszyłam się, jakby ta chwila miała zaraz się urwać. On też nie był delikatny. Był szybki, zachłanny, jakbyśmy nie widzieli się całymi tygodniami.
Jego dłonie zaczęły przesuwać się po moim ciele, uważnie, niemal podejrzliwie.
- Co ty robisz? - zapytałam, marszcząc brwi.
- Ostatnio, gdy kazałaś się zerżnąć, próbowałaś mnie zabić. Wolę sprawdzić grunt - odparł spokojnie, kąsając mnie w ucho.