Szamane
przypalam sobie rany fajkami
płuca mi się zapadają
ze strachu
ucieka powietrze
czas też
a ja czekam
chuj wie na co
ile już szyderstw w powietrzu
ile fałszywości
proszę
niech ktoś mnie sprowadzi
na dół
wykroi organy
zmieni mnie
w kogoś lepszego
albo poprostu
w kogoś.