rosee_come_back
Świat rozsypał się na kawałki.
Zaczęło sie od kataklizmów. Potężne tornada, powodzie i pożary siały spustoszenie, a setki tysięcy ludzi zginęło. Myśleliśmy że to przejdzie, jednak nigdy nie przeszło - więc nauczyliśmy się z tym żyć. Potem dzieci na całym świecie zaczęły rodzić się marte, tylko nielicznym udawało się przeżyć. Z tego powodu populacja ludzka znacznie spadła, jednak ludzie jak karaluchy, nauczyli się z tym żyć. Aż w końcu nadzeszła zaraza. Zaczęło się od jednej osoby, gdzieś w Kalifornii. Przez jakiś czas było o tym głośno, aż pewnego dnia świat obiegła informacja, że ludzkość stoi na skraju zagłady. Z tym, nigdy nie nauczyliśmy się żyć.