Darunia3210
Każdy z nas kiedyś chodził do liceum. Nie ma osoby, która piła po raz pierwszy na urodzinach oznaczających jego pełnoletność. Jest wielu, którzy nie pamiętają imion ludzi, z którymi trafili do łóżka. Niektórzy nie byli w pełni świadomi kiedy po raz pierwszy zetknęli się z narkotykami. Nie każdy tatuaż i kolczyk robione są z zamysłem. Są ludzie, którzy nie wiedzą dlaczego budzą się w areszcie, z okropnym bólem głowy i wieloma siniakami. Ilu z nich reaguje tak na zranienie, a ilu po prostu jest do szpiku kości zepsuta?
Co takie osoby zrobią po "najlepszych latach ich życia"? Czy jest jeszcze dla nich szansa?