HaniaSprawka
Minął już prawie rok od wtedy kiedy... Było to niby dawno i niby wczoraj. Pamiętam dokładnie wszystko, każdy szczegół.
Wtargnęłam na sale szpitalną... tata próbował mnie powstrzymać... Wszystko było jak zawsze... Tylko mamy tam nie było... Jej łóżko było puste... Szybko zaczęłam przeszukiwać szuflady... szukać jej rzeczy... Wszystko było puste...
Starsza pani leżąca na łóżku obok, powiedziała „Uspokój się, to nic nie da". Usiadłam i płakałam... płakałam aż znalazł mnie tata.
Nie mogłam zrozumieć że jej już nie ma, że nie będzie wspólnych niedzielnych popołudni, w których graliśmy w jakąś durną planszówkę. Ja, tata i mama... tak bardzo ją kocham.
Chciałam o tym zapomnieć... zapomnieć o wszystkim.
Ale życie musi toczyć się dalej...