Do piętnastego roku życia mieszkałam w Malbourne w Australii.
Miałam przyjaciela. Najlepszego. Nic nie liczyło się tak jak on. Nic i nikt nigdy nie będzie się z nim równał.
Jednak teraz gdy mam dwadzieściacztery lat i mieszkam z rodzicami w Londynie...ja już nawet nie pamiętam jego uśmiechu.
A podczas wyprowadzki zrozumiałam dopiero co do niego czułam.
I nikt do tej pory nie zauważał tej siedemnastoletniej dziewczyny w jasnoróżowym swetrze, siedzącej w ławce podczas pierwszego tygodnia szkoły, oprócz pewnego młodego nauczyciela geografii.