NataliaKurpanik
Czasem zycie nie daje nam szansy na nic. Nie ktorzy potrzebuja do tego troche czasu... Tak samo jak 15 letnia Lucy. Miala bogatych rodzicow tylko, ze za granica. Mieszkala u Swojej cioci na Wakacje Kobieta wysylala ja do dziadkow na Wies. Miala tam swojego konia '' freedom '' ( w tlumaczeniu polskim ''wolnosc''. Lubiala Tam jezdzic dopoki '' freedom '' nie zmarl. Lucy probowala sie z tym pogodzic latami az w koncu jej sie udalo. Pewnego dnia Kobieta wyslala Lucy do Academi w Londynie. Dziewczyna nie zbyt miala ochote wyjezdzac ale kochala ciocie taka jaka ona byla... Wiedziala, ze chce dobrze.
(KIlka dni pozniej)
-Wkoncu nadszedl ten dzien.
Powiedziala wstajac z lozka
- Ciekawe jak tam wyglada i kogo poznam :).
Gdy do pokoju Lucy za pokala ciotka od razu kazala jej sie ubierac.
- No i co dzis zalozyc chce zrobic dobre wrazenie na wszystkich.
Usmiechajac sie rzekla
- WIEM !!!! Zaloze ta sukienke w kropki ktora mama mi przyslala z Egiptu :D.
Gdy Lucy z chodzila na dol na sniadanie ciocia krzyknela:
- Edwart !!! cos ty na robil !!! ( Pies Lucy )
-Powinnas trzymac tego bydlaka w swoim pokoju.!
powiedziala zarkajac na Lucy.
- Nie ma powodu do krzyku.
powiedziala usmiechajac sie do cioci.
Po zjedzeniu Sniadania Lucy pojechala z ciocia i oczywiscie z Edwartem na lotnisko.
Lucy pozegnala sie z ciocia oczywiscie nie obeszlo sie bez obciskow i lez ale szybko jaj przeszlo byla ciekawa kto na nia czeka na lonisku w Londynie.
( Kilka godzin pozniej)
Lucy wyszla ze samolotu po spokojnym locie bardzo zmeczona ale z usmiechem na twarzy.
Miala wlasnie wyjsc z lotniska... c.d.n