LittleDumps's Reading List
3 stories
Jedno słowo / Dwa słowa by Anastazjaa
Anastazjaa
  • WpView
    Reads 3,434,570
  • WpVote
    Votes 130,219
  • WpPart
    Parts 84
Anastazja to młoda kobieta, która skończyła studia prawnicze. Jest ambitna i zawsze dąży do celu. W jej życiu pojawia się pewien milioner, który za wszelką cenę chce zdobyć jej serce. Czy mu się uda? Co się wydarzy w życiu Anastazji Green ? Dowiecie się czytając "Jedno słowo" i drugą część "Dwa słowa" Zapraszam Ola. PS. To opowiadanie nie ma nic wspólnego z "50 Twarzy Greya" !!! Wszelkie prawa autorskie są zastrzeżone.
Sex Shop || Harry Styles by Cama60811
Cama60811
  • WpView
    Reads 6,566,918
  • WpVote
    Votes 290,400
  • WpPart
    Parts 46
Stella Moore w starej szkole, była bardzo popularną dziewczyną, lecz po przeprowadzce przeistoczyła się w największego kujona, w dziejach. Od czterech miesięcy ubierała się w niemodne, zakrywające i oszpecające ją ciuchy. Czuła, że tak jest lepiej, wolała gdy nikt jej nie zauważał. Nienawidziła, tak zwanych ''popularsów'', a wręcz gardziła nimi. Nie spodziewała się, że jej życie wywróci się o sto osiemdziesiąt stopni, kiedy nieświadomi niczego rodzice wyślą ją do pracy w jednym z wielu Sex Shopów należących do ojca najpopularniejszego, najbardziej bezczelnego i przystojnego chłopaka w szkole. Miała nauczyć się wartości pieniądza, a czeka ją lekcja życia jakiej nigdy nie zapomnij. -------------- Opowiadanie napisałam sama. Wszelkie podobieństwo do innych dzieł jest przypadkowe. Proszę o przestrzeganie praw autorskich.
Blind faith by AngeSkye
AngeSkye
  • WpView
    Reads 102,306
  • WpVote
    Votes 5,198
  • WpPart
    Parts 40
Nazywam się Dolores, ale, jeśli kiedykolwiek się tak do mnie zwrócisz, zginiesz w ciężkich, poduszkowych męczarniach, patrząc na lodową rzeźbę kopulujących jednorożców. Przy okazji wcisnę Ci do buzi wszelkie ćmy tego świata, żeby pozbyć się ich raz na zawsze. Obrzydliwe dziadostwo. Przechodząc do sedna - wszyscy mówią mi Lori. Chcę Wam opowiedzieć o moim zacnym życiu, począwszy od dnia, w którym do miasta przyjechali ONI... złowieszcza muzyka... Wilderowie. Nie wiem, jaki jest ich problem, ale, cholera, moja chęć mordu sięga przy nich samego Mount Everestu. Czego nie można powiedzieć o inteligencji Jace'a i Nicka. Największe wrzody na tyłkach, jakie spotkałam. Tak bardzo zachciało im się pobawić moim światem, że wylądowałam w wylęgarni pałeczek i paciorkowców z ludźmi, których powinno się związać, zastrzelić, wrzucić do worka i posłać do Czarnej Dziury. Tak na w razie czego. Bo wiecie co? Przez nich przeżyłam koszmar. Bał się o mnie nawet dyrektor Fletcher. Choć on pewnie trząsł kuperkiem ze strachu, że już nigdy nikt nie prześle mu na Walentynki świeczek o nazwie Gejzer Namiętności. Chcecie wiedzieć, jak to dokładnie było? Zapraszam. Ale nie ponoszę odpowiedzialności za jakiekolwiek straty moralne. *** Uprzedzam o błędach. Karygodnych błędach. Szczególnie w pierwszej części opowiadania.