miłość
3 stories
i hate u express ﻬ taekook by kiviaok
kiviaok
  • WpView
    Reads 1,518,376
  • WpVote
    Votes 158,587
  • WpPart
    Parts 53
Jungkook i Taehyung są od kilku miesięcy rozwiedzeni. I kiedy wszystko zaczyna się powoli układać, los splata ich drogi ponownie w popularnym programie rozrywkowym. mocny fluff i trochę angstu; raczej komedia, ale mimo przewijającego się raka, to opowiadanie ma dość mocne podłoże psychologiczne (głęboka analiza nieidealnego związku); +18; kinky sex; dużo wulgaryzmów, mojego kiepskiego humoru i wzajemnych docinek; top!jk
savaged by a dog »yoonmin« by Shori-ssi
Shori-ssi
  • WpView
    Reads 307,145
  • WpVote
    Votes 35,925
  • WpPart
    Parts 68
Jimin jest psią hybrydą, która niespodziewanie przeprowadza się z rodzinnej Korei do USA w związku z pracą taty. Nigdy nie chodził do szkoły, przez częste zmiany miejsca zamieszkania jego rodzice zdecydowali się na nauczanie domowe. W Stanach jednak mają osiąść na dłużej, dzięki czemu Jimin może rozpocząć edukację w publicznym liceum jak każdy normalny chłopak w jego wieku, czym jest niezwykle podekscytowany. W szkole jednak nie jest tak kolorowo jak Jimin myślał, a incydent na początku roku szkolnego krzyżuje jego drogi z Min Yoongim - dwa lata starszą wilczą hybrydą, znaną jako postrach szkoły. (proszę się nie uprzedzać po samym opisie, bo nie jest to typowe "bad boy spotyka szarą myszkę i jest love") polski tytuł: ugryziony przez psa kategoria: fluff, romans, school!au, hybrid!au, collab uwagi: top!Yoongi, przekleństwa JEST TO COLLAB PISANY Z @Rehteaa! FF zainspirowane rysunkiem @cinnabonmint, znajdującym się na okładce ♥
Bromance by lordmalachai
lordmalachai
  • WpView
    Reads 283,395
  • WpVote
    Votes 23,047
  • WpPart
    Parts 30
"Mam wrażenie, że coś tu nam siada na łby. Jakbyśmy byli ciągle naćpani adrenaliną, niewyspani i przetrenowani... i dlatego wszystko robi się jakieś ostrzejsze, bardziej intensywne. Może to przez to? Może jesteśmy tylko napaleni, spizgani zmęczeniem, przegrzani po treningach, nie wiem. Ale jak na ciebie patrzę, ziomo... to nie mam pojęcia, czy to tylko ja tak mam." tylko Bromance może być wieczny. To historia o tych, co byli „jak bracia", dopóki nie oberwali krążkiem prosto w pysk i nikt już tego nie poskładał. O hokeju, gdzie zęby są opcjonalne, krew na lodzie nie robi wrażenia, a ból wpisuje się w tygodniowy grafik. O młodych ludziach, którym świat wydał się zbyt ciasny i zbyt nudny, więc zaczęli go rozmontowywać własnymi rękami, kawałek po kawałku, żeby sprawdzić, czy pod spodem jest cokolwiek wartego czucia. Jest tu lojalność tak ślepa, że aż głupia, obsesje udające osobowość i granice tak rozjechane, że nikt nie pamięta, po co w ogóle były. Są noce, które pachną fajkami i idiotycznymi decyzjami, akcje robione na samej adrenalinie i to chore, niepokojące poczucie, że wszystko zaczyna działać dopiero wtedy, gdy coś się sypie. A między nimi narosło coś, co nie potrzebuje nazw, coś, co się przyplątało i nie chce spierdalać.