Juliaimiki2016
-Sofi wstawaj bo spóźnisz się do szkoły- Krzyczała mama już od 6.00 bo wie że zanim się wyrobie przyjedzie autobus
-Już wstaje!!!-krzyknęłam I przykryłam głowę poduszką.
Nagle do pokoju wparowała ni stąd ni zowąd mama.
-Sofi-Mama spojrzała na mnie z grozą i uśmiechem.
-Kocham Cię mam...-Nie skończyłam zdania bo padłam ze zmeczenia.
Lecz mama była sprytniejsza podniosła lekko łóżko i spadłam.
-Co już 7.00 !! Dlaczego nic nie mówiłaś-mówiąc to szybko poszłam się ubrać.
KILKA MINUT PUŹNIEJ
-Nic nie zjesz skarbie? -Zapytała mama.
-Nie dzięki kupie coś w szkole -Powiedziałam i wyszłam- Kocham Cię.
W SZKOLE
-Przepraszam za spóźnienie- Powiedziałam wchodząc do klasy.
-Panno Valente to już 3 raz w tym tygodniu. -Powiedziała pani Grime najpaskudniejsza baba w całej szkole.
Z głową zwiszoną na du usiadłam koło mojej przyjaciółki Luny.
-Co się stało? -Szepneła do mnie Luna.
-Zaspałam
Nagle przyleciał do mnie papierowy samolot. Było to zaproszenie na urodziny od Ambar najsłynniejszej divy.