_Marsham_
"- A jeśli bym umarł? - odparł chłopak, kierując czekoladowe oczy w jej stronę. Na bladej twarzy zaczęły tańczyć lekkie cętki światła, a potargane włosy rozwiały się pod wpływem podmuchu letniego wietrzyku.
Dziewczyna spojrzała w czyste, błękitne niebo. Chwilę myślała, po czym wyszeptała:
- Widzisz ten kwiat, różowy, przy drzewie? - on pokiwał głową, więc dokończyła - jeśli zginiesz, jestem pewna, że on zwiędnie.
- W takim razie nie wróżysz mi długiego życia - zaśmiał się - skoro kwiaty więdną na zimę.
Lyra pokiwała tylko głową, ze wzrokiem skierowanym w powietrze. Myślała o tym, jak często będzie musiała podlewać roślinę."
Siostra Toby'ego Erina Rogersa była jedynym kolorem w jego świecie. Zawsze wmawiał sobie, że tworzą normalną rodzinę, bez przemocy i ciągłego uczucia strachu przepełniającego duszę. Ukrywał wszystko za murami zwykłego domu. Patrzenie na jej krzywdę było dla niego gorsze, niż samemu czuć ból...
Po wypadku samochodowym świat z kart rozsypał się.
Przez to Toby został mordercą, potworem, sługą Slendermana.
Ale nikt nie spodziewał się, że Lyra Rogers przeżyła...
Nikt nie spodziewał się, że ona jest winna pożaru kostnicy...
I nikt nie spodziewał się, jak mroczną przeszłość ma za sobą....
~ okładka made by me ~
~ jeśli ktoś nie wie - Lyra to imię siostry Toby'ego ~