watalukrowa
- Reads 1,615
- Votes 122
- Parts 13
- Myślę, że ktoś za mną chodzi - wyszeptałam przyciskając drżącą dłonią telefon do swojego ucha. Obejrzałam się przez ramię widząc jak tajemniczy cień w ostatnim momencie znika wśród rosnących gęsto drzew. Przełknęłam ślinę próbując zapanować nad lękiem, by nie dać przejąć mu władzy nad swoim ciałem i czynami. Podążałam wciąż przed siebie nie spuszczając wzroku z cienia włóczącego się za mną.
- To na pewno tylko Twoja wyobraźnia. - usłyszałam głos po drugiej stronie.
- Ni- nie dane było mi dokończyć, ponieważ kiedy tylko odwróciłam głowę spoglądając przed siebie napotkałam ciemną postać w kapturze. Wyrosła tak po prostu. Znieruchomiałam powoli opuszczając dłoń z telefonem wzdłuż swojego ciała i właśnie wtedy zrobił krok w moją stronę. Poczułam jak moje serce bije coraz mocniej, a oddech staje się płytki i bardzo nierównomierny. Miałam ochotę uciec podczas, kiedy moje ciało wydawało się być poza moją kontrolą. Moje usta rozchyliły się chcąc wypuścić z siebie zasadnicze pytanie, ale właśnie wtedy znikąd pojawił się samochód rzucający smugę światła na mojego prześladowcę. Ten najwidoczniej bojąc się, że jego tożsamość wyjdzie na jaw rzucił się biegiem w stronę drzew, w których widziałam ukrywający się cień chwilę temu. Na jego nieszczęście kaptur zsunął się z jego głowy, a ja dostrzegłam parę anielskich skrzydeł wytatuowanych na jego szyi.
© Copyright watalukrowa