Igrzyskomaniak
Wyjeżdżając na powierzchnie odwróciłem się w stronę starca. Spoglądał na mnie z zainteresowaniem.
- Jak sądzisz? Jaka jest teraz pogoda? - spytał.
Spojrzałem na szczelinę na dachu windy, z której wydobywało się nikłe światełko powierzchni.
- Dla mnie ważne jest tylko to, by znów ujrzeć słońce. - odpowiedziałem.
- Masz rację... - górnik przytaknął powoli. - Nie ważne czy pada, czy strzelają pioruny, ważne że w końcu i tak ujrzymy słońce.