Inne
4 stories
✔ Patrząc z pudełka | ONESHOT by Astralna
Astralna
  • WpView
    Reads 3,687
  • WpVote
    Votes 582
  • WpPart
    Parts 1
Krótka historia chłopaka, który jest chory na agorafobię.
Sztuka rodzicielstwa ⚡ HP by neverwinternight
neverwinternight
  • WpView
    Reads 113,259
  • WpVote
    Votes 13,730
  • WpPart
    Parts 21
❝Niemniej jednak, słowo się rzekło❞. ❝A nos złamał❞. ❝Widzę, że jesteśmy w impasie. Na pewno nie chcesz wina?❞. Złamany nos jest tylko pretekstem do wnikliwej rozmowy na różne tematy. Nieokryte tajemnice zaczną wypływać przy lampce wina. Innymi słowy: popełniam fanfikszyn i proszę tego nie traktować poważnie. Opowiadanie wyróżnione w akcji Perły Polskiego Wattpada oraz Wattpadowych Oscarach w kategorii Fan Fiction. Nad poprawnością tekstu czuwa genialna Hakurenio. ;* Według opinii czytelników najlepszy "mokry sen Toma Feltona o pracy".
K-2080 project by marvyanaka
marvyanaka
  • WpView
    Reads 1,533
  • WpVote
    Votes 158
  • WpPart
    Parts 7
W odległej przyszłości ludzie zostali zmuszeni do opuszczenia Ziemi, którą własnoręcznie doprowadzili do zagłady. W przestrzeni odnaleźli nową planetę: pełną życia oraz zieleni. Jednak żyjące tam już organizmy nie były wobec ludzi przyjazne, a broń konwencjonalna nie była wystarczającą ochroną. Do życia została powołana nowa rasa człowieka - Supervir. Byli silniejsi, zdolni do życia przez tysiące lat oraz obdarzeni niesamowitymi mocami. Jednak odwrócili się przeciw swoim twórcom, zniewalając ich. Setki lat po tych wydarzeniach ludzie nadal walczą, by odzyskać wolność. Jedną z nich jest Mayghar - młoda dziewczyna o silnej osobowości. Jednak jednego dnia na jej drodze staje energiczny, chociaż tajemniczy Supervir.
Rotten hearts || Walentynkowy one shot Dramione by Lexi_Shepherd
Lexi_Shepherd
  • WpView
    Reads 1,627
  • WpVote
    Votes 148
  • WpPart
    Parts 1
Draco Malfoy nienawidził Walentynek. Okropnie drażniło go trajkotanie Pansy, które nasilało się w ten dzień o kilka razy, wszechobecny róż i małe podróbki Kupidyna, które w wielkich pieluchach latały nad jego głową, rozdając barwne koperty pełne sztucznych słów. Za każdym razem, gdy je widział, miał ochotę wyrwać im te głupie skrzydła i się nimi udusić. W tym roku nie było inaczej.