patrynias
- Reads 7,307
- Votes 607
- Parts 23
Kontynuacja drugiej części "Annie".
Gdyby ktoś kiedyś zapytał tę wysoką, drobną, rudowłosą kobietę, czy żałuje, spojrzałaby na rozmówcę z politowaniem, pytając tak, jak teraz pytała Samuela:
- Czego dokładniej miałabym żałować? Tego, że przez tego niesamowitego człowieka nauczyłam się bezgranicznie ufać, kochać i wybaczać? Tego, że dał mi wszystko, o czym marzyłam? Tego, że nie wyspałam się przez cztery lata za sprawą naszych dzieci i jest to jedna z najpiękniejszych rzeczy jaka mnie spotkała, czy tego, że wołają na mnie "Styles", bo ten głupek uparł się, że nie będzie przy moim imieniu nazwiska z myślnikiem? Nigdy nie sądziłam, że moje życie będzie tak wyglądać... - Pogłaskała się po zaokrąglonym brzuchu, uśmiechając się lekko. - On jest moim wszystkim, Sam. Nie żałuję ani jednej sekundy...
- A nie żałujesz tego, że to ty spełniłaś jego marzenia, składając mu obietnicę ze świadomością, że może być tak, że pewnego dnia zostanie z tym wszystkim całkiem sam?
Annie zacisnęła wargi, czując, jak szklą jej się oczy.
- Jest silniejszy, niż myśli, Sammy...
Mówią, że każda historia kiedyś się kończy.
Tak mówią.
Wszelkie prawa zastrzeżone @patrynias, 2020-2023
Okładka mojego autorstwa.