LidGrz
- Reads 85,563
- Votes 1,205
- Parts 4
Bieg historii rodzaju ludzkiego nieodmiennie uczy, że natura człowieka rzadko bywa idealna, toteż wielu katastrofom, do których doprowadzają szczególnie porywcze jednostki oraz ich całe grupy, powinna zapobiegać jakaś siła wyższa, najlepiej ukryta. Problem pojawia się, gdy ta siła wyższa również należy do rodzaju ludzkiego...
Do Zakonu Żelaznej Róży adept przystępuje dopiero po rytuale inicjacyjnym, który niezmiennie poprzedzają lata szczegółowej nauki i wymagających przygotowań. Zakon oznacza przynależność do elitarnej grupy, posiadanie nadzwyczajnych przywilejów, tak bardzo pożądanych w codziennym życiu. Poza tym jednak, nakłada poważnej rangi odpowiedzialność, obciążającą zarówno całe zgrupowanie, jak i każdego członka z osobna. Decyzja adepta o przystąpieniu do takiego zgrupowania jest decyzją dojrzewającą, trwa niekiedy całe dekady, a gdy zostaje ostatecznie podjęta, istnieje absolutna pewność, że kandydat jest osobą właściwą.
Kiedy jednak adeptem zostaje osoba, którą w niedalekim odstępie czasowym spotykają co najmniej dwa nieoczekiwane zbiegi okoliczności, można nazwać to sytuacją kłopotliwą dla Zakonu. A jeśli owe zbiegi okoliczności w swoich skutkach obejmą nie jeden Zakon, lecz dwa lub więcej, wówczas wachlarz możliwych zdarzeń osiąga niewyobrażalnie szerokie rozmiary.
Przypadek sprawił, że to Wilhelmina Hahn stała się tym, kim jest obecnie, ale gdy upomni się o nią przeznaczenie, nie będzie już żadnej możliwości odwrotu.